Ok. To już oficjalne i ostateczne. Jestem debilem. Cholernym grubasem który nigdy się niczego nie nauczy. Mierzyłam dziś setki szortów które spadały mi z tyłka. Mierzyłam crop topy i nie wyglądały tragicznie. A potem co? Siadłam z chipsami i piwem do xboxa. Spaliłam 300 kcal spacerem i około 150-200 kcal na kinekcie. Oczywiście typowa ja- musiałam zacząć dobrze i zjebać na sam koniec dnia.
1. Kawa z mlekiem= 62 kcal
2. Serek wiejski= 230 kcal
3. Kawa z mlekiem= 63 kcal
4. Sałatka z fasoli[120g]+fety[62g]+cebuli[12,5g]+jogurtu typu greckiego[82g]= 315 kcal
5. Piwo[jezu dlaczego sobie to robię?!?!]= 174 kcal
6. Chipsy[pierdolona gruba idiotka]= 249 kcal
Razem: 1093 kcal
Nie przekroczyłam może jakoś ogromnie, ale sama sobie obiecywałam że zjem mniej. I odmawiałam tego piwa, na początku. Potem sama się złamałam, bo jestem debilem. I oczywiście jeśli pomyślę- "co wolisz? Kości, czy piwo?", to wybiorę kości, ale kiedy już jestem w takiej konkretnej sytuacji[czyli wieczór z "rodziną" przy xboxie, albo wieczór na działce po pracy, z grillem], to nagle te moje "zmartwienia" z wagą przechodzą. I to jest przerażające. Gdzieś tam z tyłu głowy przebija się myśl "nie jedz tego!" ale reszta mózgu szybko ją ucisza. Wiem, jestem beznadziejna. Ale obiecuję, że się poprawię. Nie mówię że jutro, czy pojutrze. Ale w najbliższym czasie. Muszę to robić stopniowo. Sama nie wiem. Może zwyczajnie jestem skazana na bycie grubą? Czy grubasy mogą nosić crop topy? Bo kupiłam ich ostatnio miliony, a chyba nigdy nie będę mogła ich założyć.. Mam nadzieję że u Was lepiej i jesteście silniejsze ode mnie.

Kurcze, przy takim wzroście z taką wagą, faktycznie musisz być mega chudzinką! *-* Zazdroszczę Ci. ;D
OdpowiedzUsuńCo do bilansu, to jest naprawdę ok. Oczywiście poza piwem i tymi chipsami... ale od tego świat się nie zawali! ;) Zbieramy się w garść i zaczynamy jeszcze lepiej. ;))
Powodzenia, trzymaj się chudo. <3
Sama muszę przyznać że moja waga nie brzmi aż tak źle, ale niestety ma się nijak do wyglądu :< Nie ma czego Kochana! ;* Niedługo sama będziesz tyle ważyć, już Ci dużo nie brakuje! :D No właśnie, w tym problem, mój każdy bilans byłby ok gdyby nie piwo i chipsy ostatnimi czasy :< Ale masz rację, zbieramy się, małymi kroczkami pokonamy swoje słabości i odsłonimy kości! :D Dziękuję, Ty też! ;*
OdpowiedzUsuńTeż chciałam właśnie powiedzieć że max co musisz schudnąć to 4 kg ale jak piszesz że to ma sie nijak to ja ci wierzę. Czasem ten 1 kg jest nie w tym miejscu co trzeba. Bilans spoko fakt na diecie nie powinnas pisc żdnego slkoholu ale juz nawet nie ze względu na kcal co to ze podnosi indeks glikemiczny i relaksuje w tym sensie że te chipsy mogą być efektem wypicia a nie twojej słabej woli. .. a i taki mały tip może ci sie kiedys przyda ;) jak juz wiesz ze bedziesz musiała coś wypić to pij wino. czerwone bo ono ma w sobie takei czynniki które wspomagają odchudzanie.
OdpowiedzUsuńAle nie przejmuj się jest 1000kcal więc jest dobrze dodatkowo dużo się ruszałaś to już w ogóle perfect !
Co do twojego komentarza u mnie ;) Olej lniany .. wiec tak najpierw próbowałam go wziąć na łyżkę i połknąć bo czytałam że niektórzy tak robią... i dla mnie nie do przejścia! Normalnie jakbym się nie powstrzymała to bym zwymiotowała bo spowodował u mnie odruchy wymiotne ;p ale ! ale ! ogólnie polecane jest mieszać go z twarożkiem tak więc ja trochę to zmodyfikowałam i mieszam go z serkiem wiejskim lekkim i smakuje to smacznie, serio! do tego taki mój pomysł dodaje przyprawę curry co powoduje że jest to jeszcze smaczniejsze zwłaszcza na waflu ryżowym (jem tylko te super cienkie firmy "good food). no i curry ma w sobie dużo przypraw które pomagają w odchudzaniu m.in. kurkumę. Tylko dwie rady jeżeli będziesz tego kiedykolwiek próbować ;) Kupuj olej lniany w aptece taki nieoczysczony iest smaczniejszy i tylko taki jest sens pić żeby pomagał w odchudzaniu itp. i dwa jak zdecydujesz się dodawać curry to patrz na skład żeby był bogaty i bez cukru np firmy kamis jest ok.
Właśnie tak jest chyba, nie upijam się tym jednym piwem, ale zrelaksowana jestem, przestaję się przejmować i automatycznie już sięgam po chipsy. Nie przepadam za winem i zbytnio nie mam okazji go pić. Powinnam się ruszać częściej, bo czasami jak już siądę to przejdę się kilka bloków dalej do znajomych i na tym mój ruch się kończy hah. Ale ostatnio staram się go zwiększać, tylko mój portfel bardzo na tym cierpi, bo najlepsze spacery do sklepów, wiadomo :D.
UsuńMuszę poszukać tych cienkich wafli, bo kupuję zwykłe z biedronki, są najtańsze i mają w składzie tylko ryż brązowy, jedyny minus to właśnie że normalnej grubości, a nawet tyle nie potrzebuję :D Dzięki ;D Mniam, lubię curry :D Podobno ostre przyprawy ogółem też pomagają w odchudzaniu, a to dobrze, bo praktycznie wszędzie u mnie można znaleźć chilli, jak ktoś próbuje mojego jedzenia to są w szoku jak można jeść tyle chilli, a ja go nawet nie czuję haha
wino, winu nie równe może kiedyś natrafisz na takie co ci zasmakuje. Ja zawsze pije czerwone półsłodkie Fresco (ok 12zł) ale z tej firmy wyłącznie czerwone półsłodkie bo pozostałe są nie dobre.
UsuńTe wafle z good food też są z ryżu brązowego. Ale są fajne cienkie można ich zjeść mniej i traktować jak kanapkę. Mi takie opakowanie starcza na tydzień a jem ok 3-4 wafle dziennie. Więc sie opłaca.
http://pliki.portalspozywczy.pl/i/02/00/72/020072.jpg
Jedno mi smakuje jakieś biedronkowe w sumie w miarę, ale rzadko je piję :D No i wiadomo, zazwyczaj to wygląda tak że lecimy do sklepu po piwo albo ktoś już przynosi itd. Muszę poszukać jak mi się te skończą, bo te zwykłe faktycznie trochę za grube są dla mnie, dzięki :D
Usuń