niedziela, 19 kwietnia 2015

17. Bilans

Witajcie Kochane :) Przez chwilę miałam dziś mały mętlik w głowie, bo wiecie jak to ze mną jest- łatwiej mi nie jeść wcale niż jeść 1000 kcal. Albo jem już wszystko, albo nic. Ale starałam się dobić do tego 1000, jednak nie dałam rady, rano zwyczajnie nie miałam apetytu, mimo że byłam głodna, więc po jakimś czasie w końcu sięgnęłam po jogurt, potem po obiedzie byłam pełna, a teraz robiłam się głodna i walczyłam sama ze sobą. Wojna toczyła się między rozsądkiem a uczuciem pustki. Myślałam o tym czy zjeść coś jeszcze dziś, czy już nie, bo niby im mniej, tym lepiej, ale wiedziałam że spokojnie mogę sobie pozwolić i że nie powinnam jeść tak mało, przynajmniej na razie, powinnam schodzić powoli jeśli już. No więc zjadłam serek wiejski.
Robiłam 2min nożyce, 15 brzuszków i 50 przysiadów. Skromnie, ale lepsze to niż nic.
Dziękuję za odzew w sprawie biegania, postaram się w tym tygodniu wyjść w tym celu, chociaż na chwilę, na zmianę z marszem, zobaczymy co z tego wyjdzie.
1. Kawa z mlekiem= 58kcal
2. Jogobella light= 105kcal
3. Pieczarki[145g]+jajko+odrobina cebuli= 101kcal[miało być początkowo bez jajka, ale jednak dodałam]
4. Kawa z mlekiem= 61kcal
5. Serek wiejski= 194kcal
Razem: 519kcal
Cóż, lepiej niż z chipsami i piwem, to na pewno. Myślę że będę jadła DO 1000kcal, ale niekoniecznie tyle, bo wydaje mi się, że czasami będę miała problem z dobiciem do tylu jeśli chodzi tylko o zdrowe jedzenie. Trzymajcie się chudo piękne! ;*
Mój dzisiejszy obiad :D

16 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na obiad ^^ życzę powodzenia w bieganiu ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Obiad wygląda wyjątkowo <3
    Sama chciałam zacząć biegać, ale u mnie: albo niebezpiecznie albo spotkam kogoś kogo wolałabym unikać.
    Powodzenia i wytrwałości.
    Trzymaj się ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Ja to się wstydzę spotkać kogokolwiek biegając! Haha Niby się nie przejmuję zbytnio opinią innych o sobie itd, ale głupio by mi było lecieć ssapana przy kimś i wyglądać strasznie, a jeszcze żeby osoba którą mijam też biegała i to kompletnie nie zziajana to bym się chyba załamała haha. A nie dałabyś rady np rano i w takim miejscu że tej osoby by tam nie było? Dzięki, Tobie też ;*

      Usuń
  3. Gratulację za dzisiejszy dzień kruszynko. W przeszłości mialam tak, że mogłam nic kompletnie nie jeść a jak już coś zjadłam to jadłam dużo. Chyba masz podobnie o ile dobrze zrozumiałam? Tak czy inaczej dobry plan, który na pewno przyniesie ci efekty. Także powodzenia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ;D Jak zaczęłam jeść to leciało już wszystko D: Dziękuję, też tak myślę, bo czasami dołożę chociażby musli i już będzie sporo więcej, albo płatki owsiane, dlatego wtedy akurat będzie ten 1000 :D No a nie chcę rezygnować z takich zdrowych rzeczy całkiem, przynajmniej póki co, bo jednak dieta max 1000kcal najzdrowsza nie jest, więc chcę ją uzupełnić chociaż takimi rzeczami ;D Dziękuję, Tobie też ;*

      Usuń
  4. Dzień bardzo udany,gratuluję . Liczę na kolejne sukcesy!
    Trzymaj się:*
    http://being-light-ana.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Super bilans! Trzymam kciuki za bieganie. Najlepiej weź sobie jakąś muzyke, może nie będziesz tak zwracała uwagi na innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Oj tak, zdecydowanie, bez muzyki wgl będzie beznadziejnie, tylko będę musiała jakoś pokombinować ze słuchawkami, bo pewnie mi będą ciągle wypadać >.< Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu się za to wezmę.

      Usuń
  6. Ładnie :) Ważne żebyś Ty się dobrze czuła. Jak czujesz że tyle możesz jeść to jedz tyle :) Też kiedyś jadłam po 600-800 kcal także jedz jak czujesz. Tylko tak jak piszesz nei koncentruj się żeby to było 600 tylko jak będziesz czuła się gotowa na 1000 to zjedz 1000 :) Ćwiczenia całkiem w porządku ;) nie ważne że dziś wersja "mini" ważniejsze jest że wyrabiasz nawyk "że ćwicze" zwiększać możesz z czasem ;)

    Co do komentarza na moim blogu: To mi się wydaje że robie brokuły gorzej bo są bardziej bez smaku ale ja może czasem je rozgotowuje za bardzo ;) Dziękuję za rady na pewno potestuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie tak samo jak Ty... Latwiej jest mi nie jest nic i czuć ssanie w żołądku, niz zaczac jesc, bo potem tylko chce wiecej... Ale gratuluje uporu i wytrzymalosci :)
    Mam nadzieje, ze pieczarki byly smaczne, bo dla mnie to one wygladaja jak spalone x) ale serduszko z jajka urocze
    Trzymaj sie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chyba powinnam zostać przy niejedzeniu niczego albo prawie, bo oczywiście jak zawsze wyszłam i zjadłam wszystko co mi wpadło w ręce.. Tak bardzo chciałabym jeść przynajmniej NORMALNIE skoro już nie umiem do tego 1000... Hah były, nie spaliłam :D Robiłam na patelni teflonowej, bez tłuszczu :D

      Usuń
  8. Piękny bilansik kochana :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale oczywiście musiałam zjebać znowu.. :<

      Usuń
  9. Dobrze, że jeszcze coś zjadłaś, bo pewnie miałaś po tym więcej energii do ćwiczeń. :D Zamiast wiejskiego polecam jogurt naturalny, bo ma mniej tłuszczu. Powodzenia, trzymam kciuki. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ambitne te ćwiczenia może i nie były, ale w sumie też myślę że lepiej że zjadłam ;D Dzięki, ale wiejskim jakoś bardziej się zatykam, może przez to że jest w granulkach, jakoś naturalny wolę jako sos, albo wymieszać z owocami ;D

      Usuń