wtorek, 21 kwietnia 2015

19. Dla odmiany

Troszkę poćwiczyłam, nadal mało, ale staram się systematycznie z każdym dniem coś dokładać, zmieniać, dodawać chociaż 10 powtórzeń itd. Tak więc dziś było 70 pajacyków, 70 przysiadów, 60[po 30 na każdą stronę] "wood chops up&down" z ciężarkiem 1,5kg i około 4,5min nożyc pionowych[wyłączył mi się stoper więc chwilę mi nie liczyło, trwało to minimum 30 sekund]. Staram się też więcej spacerować[dziś akurat króciutko, jakieś 160kcal spalone], ale właściwie nie mam gdzie, ani nawet z kim. Nie mam problemu z chodzeniem w samotności, ale lubię mieć w tym jakiś cel, chociaż nieraz zdarzało mi się wychodzić bez niego, ot tak, bo miałam ochotę się przejść.
 Dziś dla odmiany możecie być ze mnie dumne, bo wyszłam z domu, a nie wpieprzałam jak głupia! ;D
1. Kawa z  mlekiem=46kcal
2. Brokuł+jogurt naturalny=51kcal
3. Kawa z mlekiem=62kcal
4. Jogurt z musli=255kcal
5. Serek wiejski=158kcal
Razem: 572 kcal
Więc dzień jak najbardziej na plus, kalorycznie ok, ćwiczenia były :D
Mam nadzieję, że u Was też dobrze, albo nawet i lepiej, biorę się za przeglądanie Waszych postów :D Trzymajcie się chudzinki ;*

15 komentarzy:

  1. Śliczny bilans i ćwiczonka!
    Mam tak samo ze spacerowaniem:)
    Trzymaj się aniołku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Najgorzej, wydaję ciągle resztki pieniędzy na ubrania, bo to jedyne co mi przychodzi do głowy gdzie bym mogła iść haha

      Usuń
  2. Super udany dzień :D
    Gratuluję Kiki :*
    Nie odpisałam Ci na komentarz z kiedyś ;p Dziękuję. Zmotywowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Cieszę się bardzo, miałam nadzieję, że mój opieprz coś da ;D

      Usuń
  3. Ładnie! Świetny bilans kochana trzymaj tak dalej:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby tak dalej to na pewno uda ci się dojść do celu.Cudny bilans kochanie!
    Buziaczki Dar :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny bilans. Też trochę próbuję ćwiczyć, ale jestem cholernym leniwcem. :P Wolę nie jeść nic, niż ćwiczyć. Ach, kiedyś i bez jedzenia tak 3 godzinki marszobiegiem dziennie robiłam, 100 brzuszków, 400 pajacyków i parędziesiąt przysiadów. ;) Kurczę, przez Ciebie zdałam sobie sprawę, jak się rozleniwiłam. Shame on you! :P Idę ćwiczyć.b

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja to samo, brzuszki, rowerek stacjonarny ciągle. Niedawno też około godziny ćwiczeń, a teraz nagle mi się odechciało tego wszystkiego :< Powodzenia! :D

      Usuń
  6. a ja kocham spacerowac sama i bez celu, ide tam gdzie mnie poniesie ;)
    bilans super, dobrze ze cwiczysz
    idealnie, jestes coraz blizej celu c: powodzenia, jestem dumna!

    dystymia-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś tak spacerowałam, ale to wieczorami, w ciągu dnia pełno krzyczących ludzi, wieczny hałas, a teraz w sumie wieczorami jestem zajęta i nie ma kiedy. Dziękuję ;*

      Usuń
  7. Świetnie ci idzie! Ćwiczenia i taki piękny bilans; gratuluję! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczeń mogłoby być więcej, ale małymi kroczkami.. :D Dziękuję ;*

      Usuń
  8. świetnie, ze ćwiczysz a jeszcze z takim bilansem to szbciutko schudniesz ♥
    http://anamylastchance.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ;D Chociaż póki co ciągle zawalam, więc sobie sama to opóźniam :<

      Usuń