niedziela, 26 kwietnia 2015
24. Śniadanie
Zjadłam dziś śniadanie. No, prawie, bo jakoś 2,5h po tym jak wstałam. Ale zjadłam, miałam nawet na nie ochotę. Mam nadzieję, że tak będzie częściej.
Poćwiczyłam tylko trochę, 4min nożyc, 50 przysiadów, 50 pajacyków.
1. Kawa z mlekiem=53kcal
2. Kromka chleba orkiszowo-żytniego z dżemem 100% owoców=89kcal
3. Fasolka szparagowa żółta=64kcal
4. Cukinia=11kcal
5. Colesław=164kcal
6. 3,5 kromek chleba+ketchup+ser=505kcal
7. 2 kawy z mlekiem=86kcal
Razem: 972kcal
Zmieściłam się w bilansie, ale znowu zgubił mnie chleb z serem z grilla. Na szczęście jutro już nie grillujemy, więc koniec tego dobrego. Trzeba się spiąć i wziąć serio za siebie. Powinnam jeść zdecydowanie mniej albo chociaż zdrowiej. Trzymajcie się chudo! ;*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Śliczne thininspiracje! Gratuluje się zmieszczenia w bilansie!:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŹle bym się czuła po takiej ilości pieczywa, nie wiem jak Ty. Byłoby super, gdyby właśnie nie ten chleb. Choć i tak bilans mimo wszystko dobry.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się.
No właśnie ja też trochę kiepsko, ale jakoś już automatycznie robiłam kolejnego "tosta" i go kładłam na tym grillu.. Normalnie nie jem praktycznie wcale pieczywa, zawsze chrupkie a i to rzadko, to na śniadanie to nie liczę, bo dżem jest najlepszy na tym chlebie i uznałam że może być, ale no z tymi grillowymi ostatnio przesadzam ^^. Dzięki ;*
UsuńZmieściłaś się w 1000 więc bardzo ładnie. :)
OdpowiedzUsuńWeekendy są najtrudniejsze, a dałaś radę
Powodzenia. :*
Tylko piątek zawaliłam po całości :< No ale dziś już nowy dzień, nawet nowy tydzień, więc trzeba się wziąć w garść, nie? :D Teraz jeszcze jakoś można ukrywać ten tłuszcz, ale w lato już gorzej, więc trzeba go stracić! :D Dziękuję i Tobie też :*
UsuńNie jest źle. Nie poddawaj się ♥
OdpowiedzUsuńhttp://anamylastchance.blogspot.com/
Mogło być gorzej...;)
OdpowiedzUsuń