poniedziałek, 6 kwietnia 2015
4. Pomoc?
Czuję, że pisanie tego bloga nie ma sensu, skoro nikt go nie czyta. Ale ja tez nie wywiązuję się z umowy, miałam pisać co jem, a nie robię tego. Głównie dlatego, że pochłaniam wszystko. To przez święta. Wiadomo jak to jest. Wszystko kusi. Po świętach wszystko się uspokoi i nie będę miała aż tylu dobrych rzeczy. Nie potrafię ponownie znienawidzić jedzenia. Wierzcie mi, że jeszcze w tym tygodniu wszystko się unormuje. Będę jeść mniej, normalniej i OBY do 1000 kcal. Jeżeli ktokolwiek chciałby mnie wspierać w jakikolwiek sposób niech się odezwie, bo myślę, że tego potrzebuję i sama nie dam sobie rady...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przepraszam, że wcześniej nie pisałam, ale ciężko było mi zebrać czas. Postaraj się ćwiczyć, biegaj, chodź na fitness, ćwicz w domu z filmikami na youtube, co tylko zechcesz. Skoro lubisz słodkie, jedz daktyle, orzechy, rób koktajle, smoothie (czy jak to,sie tam nazywa ^^"; niedługo lato, więc owoców będzie pod dostatkiem), w weekendy zwiększ Np. do 1200 kcal i zjedz jakieś domowe ciasteczka (resztę daj rodzinie, i Ty i oni na tym skorzystają).
OdpowiedzUsuńWierzę w Ciebie
Trzymaj się ❤
Dziękuję ;* Ćwiczyłam bardzo dużo w domu przez jakiś czas, ale jakoś teraz nie potrafię się do tego zabrać, mam jakąś blokadę i nawet jak już zacznę, to chce mi się płakać i czuję że to wszystko na nic i na siłę. Właśnie dopóki jadłam całkiem normalnie to mnie nie ciągnęło do słodkiego, a teraz nagle wszystko co pod ręką i słodkie to pochłaniam. Ale dziś już było duuużo lepiej, bo pozwoliłam sobie tylko na jednego cukierka. Myślę, że teraz już będzie łatwiej, bo świąteczne jedzenie powoli znika, całe szczęście. Damy radę ;*
UsuńOuu kochana moja,
OdpowiedzUsuńŚwiata kuszą, jak ja to dobrze znam. Teraz się ogarniemy i weźmiemy w garść!
Do 1000kcal, ćwiczenia. Pomysl o kościach... Tek lekkości. Chcesz tego?! To od jutra dieta!
Trzymaj się ;*
Zapraszam do mnie,jestem nowa
Chudość|| Dziennik
http://being-light-ana.blogspot.com/
Ps.dodaję do zakładek
Oj chcę i to bardzo :D Jutro cały dzień będę w biegu, więc nie powinno być problemu, ale z drugiej strony nie wiem czy znajomi nie będą chcieli jakiegoś piwka, a wiadomo, wtedy znowu chipsy itd :< Przy tym wymiękam nawet bardziej niż przy słodyczach, okropne. Byle nie było więcej niż 1000kcal, małymi kroczkami, ale damy radę!
Usuń