niedziela, 29 marca 2015

2. Bilans

Chciałabym na wstępie wyjaśnić, że nie zamierzam się głodzić. Oraz, że mam słabość do słodyczy[której o dziwo nie miałam kiedy jadłam normalnie, regularnie]. Dzisiejszy bilans wypadł dobrze jeśli chodzi o kalorie[chcę jeść max 1000], ale jakościowo raczej kiepsko. Jestem wściekła sama na siebie, bo nawet nie miałam ochoty na te słodycze. Plus jest taki, że nie mam już więcej pralinek, więc jutro nie popełnię znowu tego samego błędu. Nie zjadłam śniadania, nawet nie miałam ochoty. Ale postaram się go nie pomijać, bo wiem że mój organizm lepiej reaguje gdy jem regularniej.
1. Brokuł[240g]+jogurt naturalny[56g]=116 kcal
2. 2 kostki czekolady+pralinki=230 kcal
3. Serek wiejski[200g]=194 kcal
4. 3 kawy z mlekiem= ?
540 kcal+3 kawy, myślę, że mogły mieć około 110 kcal, więc wychodzi 650 kcal.
Jest dobrze, ale wiem że może być lepiej. Dziś było i tak łatwo, bo zostałam cały dzień w domu. Jutro będzie trudniej, ale myślę że dam radę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz